Kiedy: 03.12.2014
Jak dotąd najlepsza meksykańska restauracja w jakiej byłyśmy. Miła obsługa. Miejsce bardzo ciekawe i kolorowe. Jak na meksykańskie to tylko tutaj.
Co jadłyśmy:
- Enchilada Rojas o Verdes (kukurydziane tortille z polędwica wieprzową zapiekane pod żółtym serem, podawane z pastą z czarnej fasoli, ryżem i sałatką)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: Bardzo dobre danie, w którym była przepyszna pasta z czarnej fasoli. Stosunek ceny do ilość zadowalający, bo za 27 zł dostałam porcję, której nie byłam w stanie zjeść.
- Plato Vaquero (talerz mięs: wołowina, wieprzowina, fajitas z kurczakiem oraz czarna fasola z bekonem, kolba kukurydzy, tortille oraz dwie salsy)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: Danie dobre, ale jak dla mnie za tłuste, ponieważ mięso dosłownie pływało w tłuszczu. Ciekawe było podanie, ponieważ otrzymywało się mięso w oddzielnej miseczce, tortille w specjalnym pokrowcu (by nie traciły ciepła) i do tego duże szczypce by można było sobie samemu nakładać.
- Kulka A:
- Kulka S: Dania wyglądały ciekawie. Enchilada była tak duża, że ledwo mieściła się na talerzu.
- Kulka A:
- Kulka S: Bardzo miła i wesoła obsługa. Dodatkowo, jedno z dań dostałyśmy niezbyt ciepłe, a że powiedziałyśmy o tym dopiero na końcu, to w ramach zadośćuczynienia nie musiałyśmy za nie płacić. Bardzo ładnie ze strony restauracji. Później kelnerka przepraszała nas za ten "incydent" chyba z 10 razy.
- Kulka A:
- Kulka S: Kolorowo i wesoło, czyli jak na Meksyk przystało.
- Kulka A:
- Kulka S: Bardzo dobre jedzenie i bardzo miła obsługa. Polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz