Kiedy: 07.05.2015
Niesamowita gruzińska restauracja w samym centrum miasta. Idealna lokalizacja, przepyszne dania, przemiła i szczera obsługa oraz przystępne ceny.
Co jadłyśmy:
- Chaczapuri (placek nadziewany serami)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: Zamówiłyśmy dwie małe przystawki a jak podali nam Chaczapuri to nie wiedziałam co powiedzieć. Dostałyśmy ogromny placek, który wyglądał jak duża pizza. Był on naprawdę pyszny, więc bardzo szybko zniknął z talerza, ale po jego zjedzeniu ja byłam już mocno najedzona.
- Pchali (szpinakowe kulki z orzechami włoskimi i granatem)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: Niewielka przystawka złożona z 3 kulek posypanych granatem. Było to naprawdę bardzo pyszne, a z Chaczapuri (O. wymyśliła by placek posmarować tą szpinakową pastą) komponowało się idealnie.
- Kofta (pulpeciki z jagnięciny w sosie pomidorowym)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: O rany jakie to było pyszne. Uwielbiam takie rzeczy, a ta potrawa była idealna. Pyszny sos i idealnie zrobione mięso. Jedyne co mi nie pasowało to lawasz. Niestety to im nie wyszło. Był on suchy i nijaki, a szkoda bo ja bardzo lubię tego typu chlebek.
- Nekni (żeberka wieprzowe)
- Kulka A: Bla bla
- Kulka S: Nie przepadam zbytnio za żeberkami, ale te były przepyszne. Dla mnie trochę za tłuste (ale takie chyba są żeberka), ale za to idealnie przyprawione.
- Kulka A:
- Kulka S: Dania podane dosyć szybko. Bez większych udziwnień na talerzu. Smacznie i apetycznie.
- Kulka A:
- Kulka S: Bardzo miła obsługa. Każdy był tu uśmiechnięty i bardzo pomocny.
- Kulka A:
- Kulka S: Siedziałyśmy na dworze, więc o wystroju nie mogę nic powiedzieć. Jedyne co to właściciele mogli by zrobić jakiś pseudo ogródek. Ustawić jakieś donice lub zrobić prowizoryczny płotek, ponieważ czułam się, że zaraz jakiś przechodzień zje mi coś z talerza.
- Kulka A:
- Kulka S: Przewspaniałe miejsce!!! Pyszne jedzenie. Przemiła obsługa. Na pewno tu wrócę nie raz! Generalnie idąc do tego miejsca byłam przerażona, że niemalże w każdym daniu jest kolendra, której naprawdę nie jestem w stanie zjeść. Na szczęście okazało się, że kolendrą dania są posypywane, więc nie było najmniejszego problemu by moje zamówienia zostały podane bez niej.
Jadłam chaczapuri, bakłażany i hummus z placuszkami - wszystko bardzo smaczne, na pewno tam wrócę.
OdpowiedzUsuńPopijałyśmy herbatą dżandżapili.
Polecam